Wszelkie różności powstawały nie tylko, że na najwyższym piętrze, nie
tylko, że na ulicy noszącej nazwę wysokich gór, ale jeszcze na krześle!
Wysoki poziom prac rękodzielniczych zapewniony :)
Jajka, jajka i jeszcze raz jajka, a żadne takie samo....
Te to styropianowe. Kurczaki się z nich nie wyklują, ale za to w jakie piękne wstążeczki się ubrały!
Te drewniane przyozdobiły się w serwetki, czyli tzn. decoupage :)
A tu prawdziwe wydmuszki, które wskoczyły w bibułowe ubranka!
Pisklaki w różnym stylu, ale każde żółciutkie :)
Szydełkowe koszyczki na wydmuszki. Jak proste, tak piękne i motylek szydełkowy, który nigdy sam nie odfrunie, czyli piękno, które nie ucieknie!
Króliczek i dwa baranki o czarnych główkach. Miały powodzenie :)
Duże styropianowe jajka karczochy przyciągały barwą swoją oczy wielu!
Jedni z klientów...
:)